Usłysz Historię: Albania (2000–2017)

W odświeżonej i ulepszonej wersji powraca moja pierwsza autorska Eurowizyjna rubryka. Zapraszam do lektury!

Ponad dwa lata temu, na portalu muzycznym SoundUniverse, podjąłem próbę zebrania najciekawszych informacji na temat państw jadących do Wiednia. Niestety seria nie została przeze mnie doprowadzona do końca, co traktowałem jako jedną z moich największych dziennikarskich porażek. Ku mojej radości, mogę jednak odkupić swoje poczucie winy i wznowić cykl teraz, kiedy są do tego zdecydowanie najkorzystniejsze warunki. Kraje będę poddawał analizie w losowej kolejności, stąd liczę, że będzie to dla Was dodatkowym elementem wzmagającym ciekawość. Dzisiaj czas na Albanię!

Wprowadzenie

Mimo wyraźnie zaakcentowanej chęci debiutu już w 2003 roku krajowy nadawca RTSH musiał zaakceptować decyzję EBU (Europejskiej Unii Nadawców) o tym, że ten kraj przywita się z Eurowizyjną sceną dopiero rok później. Tak też się stało i pierwszym reprezentantem wyłonionym w specjalnym formacie Festivali i Këngës została Anjeza Shahini z utworem The Image Of You. Wokalistka poradziła sobie w stolicy Turcji bardzo dobrze, co dało solidną siódmą pozycję w finale. Przez kolejne lata Albania ani razu nie zrezygnowała z udziału w konkursie, ale tylko raz udało się jej poprawić rezultat uzyskany przez Anjezę. W 2012 roku Rona Nishliu z balladą Suus inkasując 146 punktów, wskoczyła na piątą pozycję w finale, który odbył się w stolicy Azerbejdżanu – Baku. Pozostałe piosenki nie odniosły już takich sukcesów i spośród dwunastu utworów, siedem nie zdołało awansować ze swojego półfinału (2006, 2007, 2011, 2013, 2014, 2016, 2017), trzy zajęły w finale 17 pozycję (2008, 2009, 2015), a dwie uplasowały się oczko wyżej (2005, 2010).

Najsłabsze Ogniwo

Frederik Ndoci – Here My Plea (2007) | Oficjalny Teledysk

Piosenka (delikatnie mówiąc) zasługuje na miano dziwnej, zarówno jeśli analizie mielibyśmy poddać wersję studyjną wraz z towarzyszącym jej teledyskiem, jak i sam występ w Helsinkach. Ten drugi pozbawiony w moim odczuciu groteskowej szaty bólu, smutku i cierpienia, o jakim traktuje piosenka – wyszedł korzystniej, natomiast nie pomogło to piosence wybronić się w 2007 roku, jak i nie pomaga jej tego zrobić na przestrzeni lat. Frederik Ndoci, chcąc oddać dramaturgię, minął się z poczuciem zdrowej granicy rozsądku, przez co zarówno linia melodyczna i wokal w wielu momentach stanowiły dwa osobne byty. Co gorsza, owe byty mogły torturować uszy, a tego żadnej piosence nie powinno się wybaczać, jeśli nie posiada innych mocnych argumentów. Tu ich oczywiście zabrakło, stąd wśród kawałków, które przepadły w półfinałach Here My Plea prezentuje się mizernie z zaledwie 49 punktami na swoim koncie.

Stracona Szansa

Adrian Lulgjuraj & Bledar Sejko – Identitet (2013) | Oficjalny Teledysk

Identitet to podręcznikowy przykład, jak stworzyć piosenkę, którą w bardzo dobrym stylu napędzają elementy kojarzone z muzyką klasyczną lub tą zasłyszaną w którejś ze ścieżek dźwiękowych filmów. Nie zabrakło w tym utworze ducha dobrego rocka (co dla fana tych brzmień jest bez wątpienia istotne), świetną robotę wykonał główny wokalista, który nawet na żywo płynnie i bez problemów spełnił swoje zadanie, a wspomniane wcześniej skrzypcowe wstawki miło pieściły uszy. Nie mniej jednak utwór byłby jeszcze lepszy bez chóralnych okrzyków i mało znaczących fragmentów perkusyjnych. Co spowodowało, że finał dla tej propozycji okazał się za wysokim progiem? Dlaczego tylko 35 punktów? Ciężko stwierdzić. Albania jednak w tym przypadku odpadła z podniesionym czołem i kto wie, czy w przyszłości nie będziemy mieli okazji wysłuchać na Eurowizji piosenki o podobnym muzycznym pochodzeniu. Nie miałbym nic przeciwko!

Najlepsza Trójka

3) Eneda Tarifa – Fairytale (2016) | Oficjalny Teledysk

Fiasko misji Enedy Terify, która (co naturalne) stawiała sobie za cel awans do sobotniego finału – do dzisiaj powoduje mój smutek. Bez wątpienia dobremu wynikowi w Sztokholmie zaszkodziła zmiana języka utworu z rodzimego na angielski. W tym pierwszym utwór brzmiał niebywale przyjemnie i ambitnie, a po tłumaczeniu czar w moment prysł. Mimo bardzo banalnego tekstu dalej cenię sobie melodyczność Fairytale i jestem całkowicie pewien, że sama wokalistka ze swoim zespołem obcięła swojej prezentacji skrzydła. Było zbyt sztywno i nader patetycznie, co mogło skończyć się tylko brakiem awansu. Ogromna szkoda!

2) Lindita – World (2017) | Oficjalny Teledysk

Odpowiednie wnioski zostały wyciągnięte i Lindita pobiła na głowę swoją koleżankę. Zdecydowanie wzrosła wartość muzyczna, dużo lepiej zadbano o prezentację sceniczną (uważam ją dalej, za jedną z najpiękniejszych w Kijowie) i wokalnie przesłodka Albanka dawała sobie przez większość czasu świetnie radę. Czemu więc po raz kolejny nie zobaczyliśmy tego kraju w finale? Opinii jest mnóstwo, jednak każda z nich zahacza o ponowne przechrzczenie tekstu na angielski. Bote, które wygrało 55 edycję festiwalu Kenges, brzmiało jeszcze bardziej malowniczo, wzniośle i urokliwie. Tej magii nie do końca udało się odwzorować w tłumaczeniu, a przy tak mocnej rywalizacji w pierwszym półfinale – każdy detal odgrywał istotną rolę. Tak czy siak, należy jej się ogromny szacunek i fajnie byłoby zobaczyć w przyszłości Linditę ponownie!

1) Elhaida Dani– I’m Alive (2015) | Oficjalny Teledysk

Powróćmy do połowy marca 2015 roku! Albania prezentuje teledysk do piosenki I’m Alive, w wykonaniu Elhaidy Dani. Społeczność fanów konkursu, w sporej większości popada w euforię. Trudno się temu dziwić: dostajemy na tacy nowoczesną popową kompozycję, o wielkich walorach melodycznych i wokalnych, z przepięknym teledyskiem. Dla wielu osób wokalistka wyrasta na mocną kandydatkę do zajęcia miejsca w TOP 5, a dla podobnie dużej grupy, staje się faworytką do zgarnięcia pełnej puli w stolicy Austrii. Balon rośnie do ogromnych rozmiarów aż w końcu… pęka. Na sytuację bez wątpienia wpłynęła choroba Albanki, ale trudno też nie odnieść wrażenia, że koncept prezentacji scenicznej nie do końca był dopasowany do przekazu utworu. W efekcie utwór awansował dopiero z 10 pozycji do finału, a w nim samym mimo znakomitej pozycji startowej (nr. 26 na 27 obecnych), musiał uznać wyższość 16 innych propozycji. Tak być zdecydowanie nie powinno, stąd włodarze RTSH będą musieli się sporo nagłowić, aby mieć okazję do wysłania równie dobrej kompozycji jak, ta.

Dziękuje za lekturę pierwszego epizodu, a kolejny z nich pojawi się dokładnie za tydzień. Klasycznie już, zapraszam do pozostawiania komentarzy oraz udostępniania mojego tekstu dalej!