Usłysz Historię: Hiszpania (2000–2017)

Przenosimy się do kolejnego państwa Wielkiej Piątki. Nie pozostaje powiedzieć nic innego niż Hola España!

Ponad dwa lata temu, na portalu muzycznym SoundUniverse, podjąłem próbę zebrania najciekawszych informacji na temat państw jadących do Wiednia. Niestety seria nie została przeze mnie doprowadzona do końca, co traktowałem jako jedną z moich największych dziennikarskich porażek. Ku mojej radości, mogę jednak odkupić swoje poczucie winy i wznowić cykl, teraz kiedy są do tego zdecydowanie najkorzystniejsze warunki. Kraje będę poddawał analizie w losowej kolejności, stąd liczę, że będzie to dla Was dodatkowym elementem wzmagającym ciekawość. Jak dotąd mieliście okazję poczytać teksty dotyczące Albanii oraz Francji. Zapraszam do lektury trzeciego epizodu traktującego o państwie z półwyspu Iberyjskiego.

Wprowadzenie

Hiszpanie po raz pierwszy mogli podziwiać swojego reprezentanta, którym była wokalistka Conchita Bautista w trakcie szóstej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji w 1961 roku. Ta data jest tym bardziej imponująca, jeśli przeanalizujemy historię startów tego kraju od momentu wspomnianego debiutu. Brak jakiegokolwiek wycofania się z konkursu zaowocowało tym, że tegoroczny reprezentant Manel Navarro był 57 przedstawicielem Hiszpanii, który walczył o trzeci i zarazem pierwszy od 48 lat tryumf dla swojej ojczyzny. Zostając przy liczbach – nie można pominąć wyjątkowo imponującego wejścia tego państwa w XII wiek. Po średnio udanej 18 lokacie zanotowanej w Sztokholmie, aż cztery razy z rzędu reprezentanci tego kraju nie opuścili pierwszej dziesiątki (w kolejności: 6, 7, 8 i 10 miejsce). Rekord ustanowiony przez Davida Civere w Kopenhadze (2001) trwa do dzisiaj i większość z utworów następujących po Dile Que La Quiero, nie zrobiło nawet małego kroku, aby zjednać sobie równie dobrze przychylność Europejczyków. Ostatnie 16 startów zakończyło się trzykrotnie 10 lokatą (2004, 2012, 2014), dwukrotnie pozycją w środku drugiej dziesiątki (2008, 2010) i aż 11 razy katastrofalnymi pozycjami w trzeciej dziesiątce. Prawie pół wieku oczekiwania na ponowne zdobycie Grand Prix tego konkursu nie dobiegło końca i trudno oczekiwać, aby pobudka nastąpiła już w Lizbonie. Trudno jednak odmówić uroku wizji wycieczki do Madrytu w ramach relacjonowania kolejnej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji!

Najsłabsze Ogniwo

Rodolfo Chikilicuatre – Baila El Chiki Chiki (2008) | Oficjalny Teledysk

Przypadki piosenek, które prawdopodobnie rozumieją tylko i wyłącznie kraje je wysyłające (choć co do tego też można mieć wątpliwości) będą w tym cyklu powracały jak bumerang. Zrodzony najprawdopodobniej z tego samego matczynego łona, brat bliźniak popularnego swojego czasu w naszym kraju Ędwarda Ąckiego (czyli postaci kreowanej przez showmana Szymona Majewskiego) nie miał prawa za wiele zwojować w Belgradzie. Jeden odsłuch Baila El Chiki Chiki wystarczy, aby do tej kompozycji zrazić się z powodu ogromnej dawki kiczowatości, jaka wypływa z tekstu oraz melodii. Czy sam występ i show, które zostało nam zaserwowane na scenie pomaga ocieplić wizerunek tego kawałka? Absolutnie nie. Choć dla wielu osób ta propozycja wydaje się zabawna i wręcz odkrywcza w swojej autoironii, mi daleko jest do takiej refleksji. Więc skromnie przyłączam się do grupki osób, która przy recytowanym już po raz n-ty odliczaniu grzecznie wybuczała Rodolfo. Szesnasta pozycja i 55 oczek to zdecydowanie zbyt pobłażliwy osąd piosenki, która reprezentuje ten dział muzyki, jakiej na Eurowizji powinno już na zawsze zabraknąć…bo pewne granice przyzwoitości powinny zostać zachowane.

Stracona Szansa

Ramón – Para llenarme de Ti (2005) | Oficjalny Teledysk

Taneczne rytmy, obowiązkowo z gitarą w tle i żywo gibiący się do rytmu przystojny młodzieniec w perfekcyjnie dobranym garniturze… Czy któryś element tego opisu nie pasuje do występu, jaki zaserwował publiczności w Stambule wokalista Ramón del Castillo Palop? Co więc spowodowało, że ta propozycja wylądowała w tej właśnie sekcji? Eksperyment z muzyką latynoską! Za tło muzyczne Para llenarme de Ti odpowiada pochodzący z Kolumbii – Flavio Enrique Santander Lora znany światu jako Kike Santander, czyli producent takich artystów jak Gloria Estefan czy Natalia Oreiro. Efekt współpracy między obydwoma dżentelmenami jest bardzo łatwy do wychwycenia, bo kawałek, który od początku miał zachęcić każdą parę pośladków do kręcenia się, finalnie nie musi robić tego w ogóle, bo to już się dzieje. Pod kątem wokalnym tak dobrze już z tą piosenką ani nie jest (jeśli posłuchamy wersji studyjnej), ani nie było na scenie w stolicy Turcji (jeśli posłuchamy nagrania z finału). Biorąc jednak pod uwagę, jakich rywali miał Ramon, magiczna granica 10 pozycji mogła zostać sforsowana. Szkoda, że tak się nie wydarzyło!

Najlepsza Trójka

3) Las Ketchup – Un Blodymary (2006) | Oficjalny Teledysk

Moja wysoka ocena tej piosenki jest za jednym zamachem docenieniem twórczości Las Ketchup w szerszej perspektywie (obejmującej nie tylko lub tylko ich wielki międzynarodowy hit Asereje), jak i prezentacją pewnej mizerii oraz miałkości utworów, które były delegowane przez ostatnie dziesięć lat do podbicia serc mieszkańców Starego Kontynentu. Najlepszą częścią Un Blodymary jest niezaprzeczalnie przyjemna melodia posiadająca w sobie delikatne zalążki jazzowe. Wokalnie i tekstowo niewiele zmieniło się w stylu dziewczyn i choć owa kompozycja jest dojrzalsza niż ich największy przebój, to ciężko polemizować z tymi osobami, które kawałek tekstu zręcznie wyśmiewają jako duty free, czyli tłumacząc na polski – strefę wolnocłową na lotniskach. Sytuacji nie polepszył też ich występ w Atenach, który wyglądał na mocno przypadkowy, anemiczny i pozbawiony ciekawszych pomysłów na zagospodarowanie prawie trzech minut. Całą moją diagnozę potwierdzają statystyki, czyli dopiero 21 pozycja w finale. Ciężko się z nią kłócić, jednak dobre starania warto nagrodzić. Nawet jeśli od początku pewne było, że piosenka należy do grupy tych mało przebojowych półzakalców.

2) ESDM – Contigo Hasta el Final (2013) | Oficjalny Teledysk

Od szkockich dud, po delikatną popową balladę i przejście na gitarowe brzmienia. W aranżacji grupy El Sueño de Morfeo nie zabrakło intrygujących elementów, które mogły wzbudzić ciekawość, co konkretnie wydarzy się w dalszej części piosenki. Właśnie dzięki temu pomysłowi – Contigo Hasta el Final jest utworem godnym docenienia na tle innych piosenek. Gdyby takie samo kryterium przyjąć dla możliwości głosowych, to tak jak u poprzedników historia nie byłaby już, tak różowa. Spore ograniczenia wokalne, które było widać, słychać i czuć, były wystawiane na sporą próbę już na samym początku piosenki, co było – według mnie – głównym czynnikiem kolejnej porażki Hiszpanii w tym konkursie. Nic a nic nie pomógł też fakt, iż możliwości wymarzonej dla uczestników, malutkiej i kameralnej sceny w Malmö – nie zostały w pełni wykorzystane i w całej prezentacji zabrakło dynamizmu. Druga od końca lokata po raz kolejny boleśnie zaprezentowała, że do poprawy pozostaje wiele i konkurs potrzebuje śmiałych i charyzmatycznych osób. Przesympatyczne trio z ESDM tego warunku nie spełniło i stąd licznik pokazał zaledwie 8 punktów.

1) Pastora Soler – Quedate Conmigo (2012) | Oficjalny Teledysk

Taki utwór jak Quedate Conmigo jest wyśmienitym przykładem jak powinna wyglądać ballada z potencjałem na zgarnięcie pierwszego miejsca i serc fanów Eurowizji. Po pierwsze, Pastorze nie można odmówić absolutnie potężnego głosu, którym posługuje się z niemal chirurgiczną precyzją. Mogę wręcz zaryzykować stwierdzenie, że posłuchanie jej występu w Baku równa się w praktyce temu samemu co zapoznanie się z wersją studyjną piosenki. Po drugie, bardzo dobrze przemyślano linię melodyczną i utwór uniknął wpadnięcia w tę samą pułapkę co dwa lata później jej koleżanka Ruth LorenzoDancing In The Rain było piosenką odśpiewaną brawurowo, jednak właśnie melodyka tej propozycji skazała utwór na grubo przesadzony patos – bolesny dla każdego słuchacza, który natknął się na takie rozwiązanie koło setki razy wcześniej. Tutaj nie było jednak o tym mowy i całość prezentacji osiągnęła bardzo wyraźny, ale zarazem subtelny wymiar. Ze sceny płynęła kobiecość i czysta siła dobrej muzyki. Dlaczego więc tylko zaklęta dla Hiszpanii 10 lokata? Bóg raczy wiedzieć, zwłaszcza że poziom oponentów Soler pozostawiał wiele do życzenia i z czysto matematycznej kalkulacji wokalistka tamtej nocy powinna według mnie wprowadzić swój kraj do Top 5. Tak jak wiemy się nie stało, co być może jest największa wyrządzona temu krajowi krzywda w historii tego konkursu.

Jeśli dotarliście do tego miejsca w tekście, to pragnę Wam serdecznie podziękować za lekturę! Już niebawem pojawi się kolejny tekst, a do tego momentu liczę na wszelkie komentarze oraz przemyślenia.